Cześć!

Jestem Kasia! W towarzystwie, a w zasadzie przy pomocy moich fluffyguysów — chcielibyśmy Wam wszystkich przybliżyć życie w mieście z dwoma kociakami!


Życie w mieście wbrew pozorom jest dość wymagające, czasem wyczerpujące – zwłaszcza dla kotów. Zdecydowanie moje dwa słodziaki nie są typu miejskiego, choć czasem wychodzą (poza miastem:). Wszechobecne hałasy, potwory na czterech kółkach, ludzie pląsający po ulicach, luzem biegające psiaki – to wszystko decyduje o tym, że osobiście brak mi odwagi, by zmienić status moich kotów z “domowych” na “miejskie”. A jednak, spotykam się z niezrozumieniem i niekończącymi się pytaniami – Jak to, nie wypuszczasz ich? Przykre to ich życie.


A ja powiem – Nieprawda! Zawsze wszędzie z nami jeżdżą poza Kraków. Są bardzo ciekawskie w związku z czym, szukamy specjalnie dla nich ustronnych miejsc i wtedy hasają sobie do woli!


Uważam, że są szczęściarzami, że trafili na nas, a my jesteśmy szczęściarzami, że trafiliśmy na nich!

Meow, Kocie!