Mini NatGeo

A kto nie kocha handmade’u niech pierwszy rzuci kamieniem!
Jak Wam wiadomo, albo się dopiero teraz dowiecie, uwielbiamy produkty ręcznie robione. Wyobraźcie sobie, że przedmioty, które macie, są unikatowe i niepowtarzalne. W dodatku są w niego włożone ogromne pokłady czasu, radości, spełnienia i w końcu serca. A przecież mimo, iż wydawać by się mogło, że tak naprawdę nie ma znaczenia jakimi przedmiotami się otaczamy, to jednak ma! Nie mówię o ilości, my jesteśmy pod tym kątem minimalistami i nie otaczamy się zbędnymi rzeczami, a na ewentualne nowe robimy miejsce. Polecam takie podejście, również i w przypadku ilości akcesoriów dla zwierząt. Przede wszystkim postawmy na jakość! 🙂
Internet jest ogromny, a odnalezienie się w nim i przekopanie się przez stosy przedmiotów nasączonych wspaniałym marketingiem, zajmuje dużo czasu. Nigdy nie wiemy na co, ani na kogo w nim trafimy. A ja miałam to szczęście, że spotkałam przezdolną Madzię z RealMichaelKitten. Niepozorny profil rudego kotka kryje w sobie wiele wspaniałości, od przeuroczych zdjęć z różowym i bobaskowym noskiem, po komiksowe historyjki. Sprawdźcie koniecznie sami!
Nie tak dawno temu, Madzia pochwaliła się, ogromną sprawnością w tworzeniu ultra małych przedmiotów, od których aż razi zmiksowana radość ze słodyczą, w otoczce miłości, ze szczyptą magii. I takie trzy kulki mocy trafiły do naszych gacków, ale najpierw do mnie!
Przedstawiam Wam MK Team, po lewej Pan Humbak, po prawej Mysza, a z tyłu toczy się Jajo z fikuśnym ogonkiem. Zabawki wykonane są z bawełny 100%. Wypełnione są włóknem poliestrowym oraz kocimiętką. W przypadku Jaja, dodatkowo schowana w nim jest najcichsza grzechotka świata! Nie wiem jak Wam, ale my unikamy jak ognia (chociaż zdarzyły się dwie wpadki :P) brzęczących zabawek – niesamowicie drażnią ucho, zwłaszcza o 2 nad ranem, kiedy niewidziana od miesięcy zabawka, nagle się odnajdzie.
Panie Humbaku, Pan skradł moje serce w momencie kiedy pierwszy raz Pana zobaczyłam! Mimo, że się zarzekałam, że nie oddam Humbaka do kociego użytku, widząc radość, obłęd i podekscytowanie w przypadku Myszy i Jaja, postanowiłam dorzucić Humbaka dla zwiększenia efektu. Nie, nie zwiększył się, ale zabawa była przednia! Najbardziej zainteresowanym zabawkami był Escobar – gryzł, kopał, tarzał się w nich. Na Leię nie trzeba było długo czekać – po krótkiej chwili dołączyła się do zabawy.
Cała trójka bawełnianych zwierzaczków zrobiona jest bardzo dokładnie, splot jest mocny i zdaje się, że posłużą trochę moim kotom. Dobór kolorystyczny idealny – Magda wiedziała, że kochamy szarości!
Marzy nam się zebranie pełnej kolekcji Mini NatGeo by MK Team, od mega uroczego Humbaka, po… No właśnie, co byście chcieli zobaczyć w takiej kolekcji? 😀
Ps. MK to nie Michael Kors, a Michael Kitten 😛

Nie zapomnij o naszym Instagramie i Facebooku, tam same wspaniałości!

Meow, Kocie!